Owoce cytrusowe to tylko jedno źródło substancji, z której obecności w organizmie korzyść odnosi nie tylko układ naczyń. Diosminy jest również całkiem sporo u niektórych roślin z rodziny rutowatych. Obecnie diosminę potrafimy otrzymywać również syntetycznie i w formie zmikronizowanej.

Zawrotna kariera diosminy

Kariera diosminy zaczęła się dawno temu, kiedy zauważono, że niektóre rośliny poprawiają krążenie i zmniejszają obrzęki nóg. Samą diosminę udało się pozyskać w 1925 r. z liści trędownika bulwiastego. Obecnie wytwarza się ją z hesperydyny, której źródłem są głównie ekstrakty z niedojrzałych owoców gorzkiej pomarańczy.
Na pierwszy preparat diosminy, w dodatku niezmikronizowanej, trzeba było jednak czekać prawie 50 lat od jej wyizolowania. Mikronizacja diosminy to stosunkowo nowy wynalazek, ale to dzięki temu procesowi flawonoid ten zawdzięcza wzrost popularności – w takiej właśnie postaci pojawia się często jako suplement diety.

Jak działa diosmina?

Popularność tego związku nie jest dziełem przypadku. Diosmina jest bowiem szeroko stosowana w przewlekłej chorobie żylnej, ponieważ:
- poprawia elastyczność naczyń i napięcie ich ścianek (tonus).
- poprawia drenaż limfatyczny, a dzięki czemu usprawnia mikrokrążenie;
- przeciwdziała powstawaniu stanów zapalnych w żyłach.

W efekcie nogi sprawniej niosą nasze ciała, likwidowane jest uczucie ciężkości, zmniejszane są obrzęki oraz skurcze i bóle łydek. Diosmina przyspiesza także gojenie się owrzodzeń żylnych. Summa summarum – poprawia jakość życia w przypadku problemów z krążeniem żylnym. To nie wszystkie zalety tej naturalnej substancji. Zaleca się ją też w przypadku hemoroidów – także profilaktycznie. Okazuje się pomocna także u pań oczekujących dziecka, u których problemy z hemoroidami są powszechne. Efektywność, z jaką diosmina radzi sobie z krwawiącymi i bolesnymi hemoroidami, jest zaskakująca, gdyż już po 2-4 dniach stosowania krwawienie z odbytu zanikało (1),(2)

Stres oksydacyjny – a kysz!

Ponieważ diosmina to flawonoid, zatem wykazuje silne działanie antyutleniające. Neutralizuje wolne rodniki, aż miło! W ciekawym badaniu przeprowadzono całkiem niedawno, bo w 2017 r., wykazano, że diosmina łagodzi stres oksydacyjny wywołany przez aflatoksynę (3). Substancja ta jest jedną z najbardziej niebezpiecznych dla nas naturalnych toksyn. Już od lat 90. XX w. wiemy na pewno, że aflatoksyny są rakotwórcze. Toksyn tych w środowisku nie brakuje, gdyż wytwarzane są one przez grzyby pleśniowe. Diosmina może natomiast działać jako antidotum i środek zaradczy przeciw szkodliwym skutkom działania aflatoksyny. Nie oznacza to, oczywiście, że można zajadać się nadpleśniałymi dżemami czy owocami, ale mając na uwadze antyoksydacyjne działanie diosminy, całkiem niezłym pomysłem jest przyjęcie tej substancji w postaci suplementu diety na przykład po porcji fistaszków, których jakości i czystości mykologicznej nie jesteśmy pewni. Fistaszki są bowiem jednym z najczęstszych źródeł aflatoksyn naszą pożywieniu właściwości antyoksydacyjne. Diosmina może również zapobiegać uszkodzeniom w mitochondriach, które pojawiają się pod wpływem stresu oksydacyjnego i dzięki temu ten naturalny flawonoid zabezpiecza serce przed zawałem (4).

Diosminą w nowotwory

Badacze wzięli pod lupę diosminę także pod innym kątem. Zastanawiano się, czy ta działająca antyoksydacyjnie substancja może powodować śmierć komórek nowotworowych. Pod lupę wzięto komórki raka prostaty. Okazało się, że tak – diosmina może działać przeciw komórkom rakowym i wywoływać apoptozę, czyli programowaną śmierć komórek (5). I jeszcze jedna ciekawostka na koniec: naukowcy spróbowali połączyć diosminę z nanocząsteczkami srebra (6). Okazało się, że można tego dokonać, a uzyskane nanocząstki wykazywały jednocześnie działanie przeciwbakteryjne i skierowane przeciw komórkom nowotworowym. Wniosek dla nas wydaje się oczywisty: warto wprowadzić diosminę do diety – najlepiej i najbardziej naturalnie: jedząc gorzkie pomarańcze. Jednak z uwagi na to, że owoce te nie każdemu smakują i nie zawsze są dostępne, podsuwamy rozwiązanie dużo wygodniejsze i prostszego, czyli zmikronizowaną diosminę z COLYFINE.

(1) http://www.czytelniamedyczna.pl/5032,skutecznosc-i-bezpieczenstwo-stosowania-diosminy-w-chorobie-hemoroidalnej.html
(2) https://europepmc.org/abstract/med/16119324
(3) https://link.springer.com/article/10.1007/s11356-017-0232-7
(4) https://link.springer.com/article/10.1007/s12012-017-9422-2
(5) https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0887233314002458
(6) https://link.springer.com/article/10.1007/s40089-016-0184-9