Był rok 1955, kiedy po raz pierwszy opisano cząsteczkę nazwaną potem koenzymem Q10. Ponieważ występowała wszędzie, w każdej komórce, zyskała przydomek „wszechobecnego chinonu”. Dwa lata później dowiedziono, że substancja ta pełni funkcję nośnika elektronów w łańcuchu oddechowym. Ale trzeba było kolejnych ponad 30 lat, aby w 1986 r. odnotować, że liczba ról, jakie koenzym Q10 pełni u człowieka, jest ogromna. Jedna jest wyjątkowa.

Dowiedziono bowiem, że koenzym Q10 zabezpiecza przed starzeniem się! Ta właśnie funkcja tego związku powoduje, że interesuje się nim tak wielu producentów suplementów diety i leków.

Koenzym Q10 – eliksir młodości

Zasada działania tej substancji jest prosta: koenzym Q10 bierze udział w transporcie elektronów na szlaku utlenienia komórkowego. To bardzo ważny proces, ponieważ bez niego nie zostanie wytworzona energia potrzebna do dosłownie każdej, nawet najdrobniejszej czynności życiowej organizmu. Najciekawsze jednak jest to, że koenzym Q10 jest jednym z regulatorów epigenetycznych procesów, które stanowią o być albo nie być każdej komórki (1). Ma zatem realny wpływ, na to, co i dlaczego będzie w komórce wytwarzane i przetwarzane. Dotyczy to m.in. sygnalizacji, metabolizmu, transportu, komunikacji i wielu innych aspektów życia komórki. Koenzym Q10 ma wiele wspólnego ze spowalnianiem procesu starzenia, ponieważ działa jako znakomity przeciwutleniacz (2), wyspecjalizowany w ochronie błon komórkowych. Wykazano, że tam, gdzie jest koenzym Q10, tam notuje się mniejsze prawdopodobieństwo uszkodzenia błon komórkowych w procesie peroksydacji, czyli utlenienia.

„Szara eminencja” anty-aging

To nie wszystko, co potrafi koenzym Q10. Działa on często niczym „szara eminencja”, czyli nie narzuca się; choć jest praktycznie wszędzie, wykazuje aktywność nieco z ukrycia. Schorzeń generowanych przez upływ czasu i własną głupotę oraz wynikających z szeregu innych elementów, nie jesteśmy w stanie zlikwidować, kiedy już się zaczną na dobre. Możemy jednak zrobić coś pożytecznego dla siebie, na przykład zacząć suplementować koenzym Q10. Produkt taki mamy w ofercie COLYFINE. Jest to propozycja dla wszystkich, którzy chcą zachować młodość, działając w kierunku zdrowia błon biologicznych i przeciwdziałając procesom zapalnym. Dotyczy to w szczególności przewlekłego zapalenia, które jest kluczowym czynnikiem inicjującym i podtrzymującym proces starzenia się.

Co ciekawe istnieje coraz więcej dowodów na to, że koenzym Q10 faktycznie działa! „Pracowitość” tej substancji została potwierdzona doniesieniami naukowymi. Tam gdzie suplementowano koenzym Q10, tam mniejsze były wartości CRP – białka C-reaktywnego, podstawowego czynnika, który informuje nas o tym, że w organizmie toczą się jakieś procesy zapalne. Przewlekłe zapalenie to, jak wiemy, poważny problem dla organizmu: przyspiesza bowiem znacznie starzenie się. Stąd prosta droga do zmarszczek, ale też chorób neurodegeneracyjnych (3), a nawet schorzeń nowotworowych. Kto tego chce doświadczyć? Nikt.

(1) https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31083534
(2) https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/10715760290021234?src=recsys
(3) https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/07315724.2017.1386140?src=recsys