Rokitnik zwyczajny – wygląda tak zwyczajnie, że nieraz mijacie go, nie zwracając nań uwagi. Ta zwyczajnie wyglądająca roślina jest jednak jednym z najbardziej interesujących gatunków, które rosną na polskiej ziemi, o zdumiewających właściwościach prozdrowotnych. W dodatku rośliną, której olej uznano za bezpieczny jako składnik żywności i w postaci suplementów diety– co obwieszczono światu w sierpniu 2018 r.

Wtedy bowiem opublikowane zostały wyniki badania, w którym naukowcy z Instytutu Toksykologii z Nanning w Chinach pochylili się nad zagadnieniem bezpieczeństwa stosowania rokitnika w suplementach diety i w produktach spożywczych. Zauważyli oni bowiem, że choć od wieków roślina ta była wykorzystywana prozdrowotnie i w celu poprawy odporności – nierzadko w dużych dawkach na dobę (z uwagi na bardzo dużą zawartość w niej witaminy C) – to badań, które oceniają bezpieczeństwo jej stosowania, jest niewiele. Naukowcy kompleksowo zgłębili temat, wykorzystując do tego celu szczury. Dzięki temu wiemy, że olej z rokitnika jest bezpieczny: dla DNA, plemników, zarodków i ciężarnych samic– zarówno jako produkt spożywczy, jak i suplement diety (1). To bardzo dobra wiadomość. Kolejna znakomita informacja to ta, że rokitnik wciąż nas pozytywnie zaskakuje – bo ciągle odkrywamy nowe składniki aktywne w tej roślinie. Przykładowo: z badania polskich naukowców, opublikowanego zaledwie 2 miesiące temu (w czerwcu 2019 r.) dowiedzieliśmy się, że w rokitniku znaleziono 8 nieopisanych dotychczas substancji antyutleniających (2).

Rokitnik –skarbnica antyoksydantów

O niektórych zaletach rokitnika pisaliśmy już w naszych poprzednich postach – tutaj i tutaj. Ponownie jednak wracamy do tematu tej rośliny, bo przed nami okres roku, w którym witamina C będzie nam wyjątkowo potrzebna do ochrony przed atakami wirusów i bakterii. Ataków tych można się spodziewać już niebawem – jak tylko zacznie spadać temperatura za oknem. Aby im zapobiec, można łykać pastylki z syntetyczną witaminą C. Wtedy jednak sporą jej dawkę pozostawimy w toalecie – ponieważ witamina C jest rozpuszczalna w wodzie i jej niewykorzystaną część wydalamy z moczem. Ale można też postawić na znacznie zdrowsze źródło tej witaminy – w postaci naturalnej, pozyskanej z rokitnika. Jest jej tam naprawdę dużo – bo oszacowano, że ponad 2,4 razy więcej niż w owocach czarnej porzeczki. Znajdziecie ją w naszym suplemencie diety „Naturalna witamina C”. O tym, że rokitnik skutecznie poprawia odporność, świadczy m.in. fakt, że ekstrakty z tej rośliny wykorzystywane są do pobudzania odporności także w walce z boreliozą (3). Rokitnik słynie też z zawartości innych antyoksydantów. W tym niezwykle cennym surowcu roślinnym znajdują się liczne tokoferole (witamina E) i karotenoidy. Naukowcy ustalili nawet ranking mocy olejów pozyskanych z roślin pod kątem zawartości karotenoidów. Olej z rokitnika okazał się bezkonkurencyjny wśród krajowych „sezamów” karotenoidowych – jest bogatszy w te związki nawet od oleju z marchwi i nagietka (4). Ma też unikalny skład jeśli chodzi o zawartość kwasów tłuszczowych – zawiera bowiem kwasy omega 3, 6, 7 i 9.

Niezwykła roślina – od korzeni po czubek łodyg

Jeśli wędrując przez nadbrzeża Bałtyku zauważycie rozłożysty, o dość nieregularnym kształcie krzew z charakterystycznymi wąskimi srebno-szaro-zielonymi liśćmi, to prawdopodobnie jest rokitnik. Jeśli między liśćmi dostrzeżecie pomarańczowe lub żółte kuliste owoce, wówczas macie pewność, że to rokitnik. Ale uwaga: niech nikogo nie korci zbieranie owoców rokitnika z wydm – bo po pierwsze spacery po wydmach poza wyznaczonymi trasami są zabronione, a po drugie: rokitnik podlega częściowej ochronie (do 2014 r. był pod ochroną ścisłą). I dla zakazu nie ma znaczenia, czy chcecie zebrać owoce, czy też inne części rośliny (bo do wspomagania zdrowia wykorzystywane są też liście i kora rokitnika). Ten charakterystyczny dla polskich wydm krzew jest nasadzany w mało korzystnym dla roślin siedlisku. Rośnie tam, gdzie inne rośliny nie potrafią sobie poradzić, czyli na piaszczystych łachach gruntu. W dodatku preferuje podłoże kwaśne, a więc niejako z założenia uboższe w składniki pokarmowe w porównaniu do innych gleb. Pomimo tak fatalnych warunków do wegetacji – plonuje obficie, bo jego gałązki wyglądają nieraz jak obsypane owocami. To zasługa m.in. symbiozy korzeni rokitnika z bakteriami nitryfkacyjnymi, dzięki którym roślina pozyskuje azot. Ponieważ rokitnik ma rozłożysty system korzeniowy, to azotu mu nie brakuje (a przy okazji umacnia wydmy).

(1) https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/01480545.2018.1497047?scroll=top&needAccess=true
(2) https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0031942218305375
(3) http://www.czytelniamedyczna.pl/4989,nowoczesne-metody-leczenia-boreliozy-z-koinfekcja-antybiotyki-zywienie.html
(4) http://www.czytelniamedyczna.pl/6324,mozliwosci-wykorzystania-w-kosmetologii-wybranych-olejow-roslinnych-jako-zrodla.html