Jeszcze dekadę temu witamin z grupy B było kilkanaście. Obecnie, dzięki nowym badaniom naukowym, udało się zweryfikować tożsamość niektórych związków zaliczonych wcześniej do grupy witamin B i wykreślić je z tej listy. Dlatego obecnie pozostało na niej 8 pewniaków, to jest: witamina B1 (tiamina), B2 (ryboflawina), B3 (witamina PP), witamina B5 (kwas pantotenowy), witamina B6 (pirydoksyna), witamina B7 (biotyna, witamina H), witamina B9 (kwas foliowy), witamina B12 (cyjanokobalamina).

Przyjrzyjmy się witaminom z grupy B po kolei:

  • Witamina B1 – to specjalistka od dostarczania energii do tkanek, gdyż od jej obecności zależy przebieg cyku Krebsa, jednego trzech kluczowych procesów oddychania komórkowego. Tiaminę odkrył Polak, Kazimierz Funk, który zorientował się, że to właśnie deficyt tej witaminy powoduje chorobę beri-beri, a także zaburzenia apetytu i zmęczenie.
  • Witamina B2 – zapewnia prawidłową przemianę węglowodanów, tłuszczy i białek, z których wytwarzana jest energia. Kiedy jej brakuje w organizmie, pojawiają się zajady, opryszczka, a język objęty jest stanem zapalnym.
  • Witamina B3 – bez niej mózg nie działałby, jak należy, podobnie zresztą, jak i nerwy obwodowe oraz kiepsko byłoby z naszym samopoczuciem psychicznym. Ponieważ zawiaduje produkcją m.in. kortyzolu, tyroksyny, ma realny wpływ na gospodarkę hormonami.
  • Witamina B5 – dzięki niej macie szybki refleks i dobrze śpicie, a wasze serca zabezpieczane są przez chorobą niedokrwienną. Jeżeli witaminy tej byłoby za mało w pożywieniu, poza spowolnionym okresem reakcji na bodziec, pojawiłyby się zmęczenie i osłabienie.
  • Witamina B6 – występuje w kilku różnych postaciach, ale wszystkie są pochodnymi pirydyny. To specjalistka od zapewnienia jasności umysłów i przyspieszania pracy wielu enzymów metabolicznych.
  • Witamina B7 – podkręca aktywność niektórych enzymów biorących udział w procesie oddychania komórkowego, a do tego zabezpiecza dobry nastrój i optymizm. Jej niedobory wiązane są z depresjami, apatiami, nadwrażliwością czuciową. Zatem, kiedy dopadnie Was chandra, pomyślcie o tym, czy nie warto zadbać bardziej o własną mikroflorę jelitową, gdyż biotyna jest wytwarzana przez bakterie żyjące w jelitach.
  • Witamina B9 – kwasu foliowego przestawiać nie trzeba, ale przypomnimy tu, że to witamina bezwzględnie potrzebna do prawidłowego rozwoju płodu. W ciąży wzrasta zapotrzebowanie na nią, gdyż witamina ta bierze udział w tworzeniu elementów składowych białka. Ponadto chroni przed skutkami niedoboru żelaza i reguluje ekspresję (czyli włączanie) genów odpowiednich do danej sytuacji metabolicznej. Niedobór tej witaminy może być groźny, gdyż nie tylko może poskutkować anemią, ale również zakończyć się transformacją nowotworową. Zdanie to powinny zapamiętać szczególnie osoby nie żałujące sobie alkoholu.
  • Witamina B12 – z uwagi na obecność w jej cząstce związku cyjanowego, przez wiele lat traktowana była podejrzanie. Dotychczas udało się ustalić, że po pierwsze: witamina ta nie tylko nie szkodzi, ale jest absolutnie niezbędna do powstania morfotycznych składników krwi, czyli erytrocytów, leukocytów czy trombocytów. Po drugie: wytwarzana jest w jelitach, zatem od tego, jak sprawnie powstaje, powinno zależeć mniemanie o własnym mikro-życiu wewnętrznym.

Jeśli dobrze się przyjrzeć, to każda z wyżej wymienionych witamin w mniejszym lub większym stopniu zaangażowana jest w regulację pracy układu nerwowego. To ważny fakt, gdyż poprzez dostarczanie odpowiedniej ilości tych witamin do organizmu można w bardzo prosty sposób wpływać na własne samopoczucie i postrzeganie rzeczywistości.

Ponieważ witaminy z grupy B to bardzo pożyteczna ferajna związków biologicznie aktywnych, zawierające je suplementy diety najczęściej składają się z co najmniej kilku wybranych witamin. Takie rozwiązanie zastosowaliśmy również w naszym produkcje „Witamina B Complex”).